Turystyka

Jaworki Green Dream muzyczny wypoczynek na końcu świata

Jaworki Green Dream

muzyczny wypoczynek na końcu świata

Jaworki Green Dream to 2 domy, każdy o powierzchni ponad 100 m2. Budynki wynajmowane są w całości i przeznaczone dla maksymalnie 6 osób. Są kompletnie umeblowane i wyposażone. Mają ogrzewanie podłogowe, a w salonie dodatkowo kominek. W każdym jest sauna na podczerwień z koloroteriapią.

Okolica tętni paletą barw roślinności, która zmienia swoje odcienie niemal każdego dnia. Tak piękną i intensywną, że - jak to trafnie ujął Wietek Kołodziejski, założyciel kultowej Muzycznej Owczarni - każda próba skopiowania tego tworu natury i próba przelania go na płótno malarskie skończyłaby się nieuchronnie kiczem - mówi Marta Card, właścicielka Jaworki Green Dream, koło Szczawnicy.

Marta Card jest muzykologiem i pianistką, która po 38 latach pobytu za granicą zdecydowała się na całkowitą zmianę w życiu, powrót do kraju i rozpoczęcie czegoś zupełnie nowego. - Bardzo potrzebowałam zmiany w życiu. Walczyłam z chorobą nowotworową, ale chciałam też mieć jakieś zajęcie, coś co odciągnęłoby mnie od choroby. Za budowę domów wzięłam się w trakcie chemioterapii. I walkę z chorobą wygrałam, a wraz z nią nowe życie w Jaworkach - opowiada.

Wybór Jaworek nie był zresztą przypadkowy. - Spędziłam tu mnóstwo czasu w dzieciństwie, niemal każde letnie wakacje. Mój dziadek grywał w Szczawnicy koncerty, a mój tata chodził w Jaworkach na raki.

Sama zadbała o każdy detal w domach, tak by wnętrza były komfortowe i estetyczne. Designerskie, ale jednocześnie funkcjonalne i praktyczne. Spójne i harmonijne. 

Okna musiały być duże i panoramiczne. - Każda pora roku jest tu tak piękna, że widokiem nigdy nie można się nasycić. Często słyszę od gości, że widok z okien czy tarasu wart jest każdych pieniędzy - dodaje.

Nic dziwnego, bo Jaworki Green Dream znajdują się na południowym stoku Kozińca, tuż przy granicy rezerwatu Biała Woda. Latem można stąd obserwować wypasające się na halach owce, konie z pobliskiej stadniny czy dostojnie spacerujące  łanie. Jesienią zbierają się tu na rykowisko jelenie. Jaworki to jednak nie tylko idealna lokalizacja dla osób szukających spokoju i bliskiego kontaktu z naturą. To również fantastyczne miejsce dla osób kochających wędrówki górskie, rowerowe lub  konne. W zimie organizowane są tu kuligi, a dla miłośników sportu na świeżym powietrzu można polecić trasy zjazdowe Areny Narciarskiej Jaworki Homole. - W pobliskich bacówkach można uciąć pogawędkę z prawdziwymi bacami i  zakosztować ekologicznych, owczych produktów - oscypków, bundzu lub żętycy - wyjaśnia właścicielka Jaworki Green Dream.

Zachęca też gości do spływu Dunajcem. Przed wiekami transportowano nim towary, głównie drewno. Tradycje spływów turystycznych sięgają I połowy XIX w., kiedy pasażerami łodzi flisackich byli najczęściej goście z zamków w Niedzicy i  Czorsztynie oraz kuracjusze z uzdrowisk Szczawnicy. Podczas takiego rejsu flisacy chętnie opowiadają o przyrodzie Pienin i przełomu Dunajca, przytaczają legendy związane ze skałami i szczytami, mijanymi podczas spływu.

A na koniec coś dla bardziej wymagających - w pobliżu mieści się jeden z najlepszych klubów jazzowych w Polsce. - Muzyczna Owczarnia to naprawdę niesamowite miejsce. Działa już od ponad 20 lat, grali tu najlepsi jazzowi muzycy, jak Nigel Kennedy, Roby Lakatos, Scott Henderson czy Donovan oraz wielu innych znakomitych muzyków z Polski i zagranicy. Jestem tu na każdym koncercie. Daleko od muzyki więc chyba nie uciekłam - kończy opowieść Marta Card. 

 

Dodaj komentarz

Komentarze