Znani o sobie

Muzyka góralska to cząstka mnie

  „Muzyka góralska
  to cząstka mnie”

 

  - Anna Malacina-Karpiel -

 

 
Nierozerwalnie związana z Podhalem - to tam się wychowała, tam kultywuje góralskie tradycje i folklor, między innymi promując muzykę góralską wśród dzieci i młodzieży. Na co dzień jest wokalistką w zespole Holeviaters, ale śpiewa również solo. Właśnie nagrywa swój pierwszy teledysk do singla Szczyty moje. Z Anną Malaciną-Karpiel o miłości do muzyki i tradycji rozmawia Iza Trojanowska.

 

IZA TROJANOWSKA: Dzień dobry. Czy od zawsze Pani serce należy do Podhala?

ANNA MALACINA-KARPIEL: Urodziłam się i mieszkam na Podhalu. Tu od dziecka chłonęłam wszystko, co góralskie, tradycyjne. Podhale to nie tylko region, to przestrzeń, w której zawarty jest sens życia Górali. Muzyka, śpiew i taniec są jego nieodłącznymi elementami i wypełniają egzystencję człowieka.

 

To dlatego Pani muzyka ściśle związana jest z Podhalem i opowiada o nim.

W mojej twórczości muzycznej muzyka góralska jest podstawą, to jakby cząstka mnie. Moja muzyczna działalność oparta jest na repertuarze folkowym, bo w takim gatunku muzyki jestem najprawdziwsza. Przykładem jest zespół Holeviaters, w którym króluje retro folk i muzyka swingowa. Ostatnio sięgamy do śpiewek podhalańskich, nadając im klimat lat dwudziestych i trzydziestych ubiegłego wieku.

 

Czy na Podhalu niezmiennie kultywuje się tradycje muzyczne?

Podhale to region, w którym muzyka odgrywa znaczącą rolę w wielu etapach ludzkiego życia. Objawia się ona głównie w obrzędowości dorocznej i rodzinnej. W środowisku, w którym żyję, muzyka góralska jest praktycznie słyszalna na co dzień. Moje dzieci obcują z nią na bieżąco. Oboje z mężem wywodzimy się z góralskich rodzin i tak też wychowujemy nasze dzieci.

 

I one to lubią?

Córki uwielbiają słuchać, jak mąż im gra na skrzypcach. W naszym domu, podobnie jak i w wielu innych, muzyka po prostu jest. Urządzamy sobie z córkami wieczorki góralskie i śpiewamy na głosy tradycyjne przyśpiewki. Ważną rolę w kultywowaniu tradycji odgrywają zespoły regionalne. Mam przyjemność dzielić się własnym doświadczeniem z młodzieżą, pracując jako instruktor poroniańskich Regli.

 

Czyli młodzi Górale wciąż chętnie śpiewają...

Tak, młodzież podhalańska coraz częściej garnie się do zespołów góralskich. Nie jest to czymś obciachowym, wręcz bycie w zespole jest trendy. (śmiech) Cieszę się, że żyję w takich czasach, w których młodzież chce poznawać swoją kulturę, zgłębiać wiedzę o folklorze. To świadectwo ich dojrzałości i odpowiedzialności za to, co zostanie po naszych przodkach.

 

Mamy w Polsce wiele zespołów odwołujących się do góralskiej tradycji muzycznej. Czym wyróżnia się na ich tle Pani singiel?

Piosenka Szczyty moje, która została wydana na płycie Posłuchaj mnie... Tutaj, to ukłon w stronę Podhala, miłośników tatrzańskich wypraw, ludzi szanujących nasz region i mieszkańców. W tej piosence postanowiłam przemycić tradycję w czystej postaci. Sama piosenka jest popowo-rockowa, ale te elementy tradycyjnego śpiewu w pełni oddają ducha Podhala. Być może ta piosenka otworzy komuś serce na nasz folklor. Dziewczyny z grupy Zyngry to prawdziwe harde Góralki. Zaczarowały tę piosenkę swoim pięknym góralskim śpiewem.

 

Można zatem powiedzieć, że swoją muzykę, a zwłaszcza piosenkę Szczyty moje, dedykuje Pani Podhalu?

Jak najbardziej. Szczyty moje dedykuję zarówno ludziom, którzy tutaj żyją, jak i tym, którzy tu przyjeżdżają i z szacunkiem odnoszą się do tego, co tu zastają. Piosenka ta niesie ze sobą przesłanie o naszym życiu, które jest kruche, ulotne. „Potężne ramiona” gór obejmują tak wiele ludzkich, zagubionych dusz... To taka moja świeczka dla każdego z nich. Światełko ich pamięci.

 

Teledysk do piosenki Szczyty moje już niebawem będzie kręcony. Jak idą przygotowania?

Praca nad teledyskiem zacznie się już na dobre z początkiem czerwca. Wtedy ruszą zdjęcia. Do współpracy zaprosiłam między innymi kolegę Bartłomieja Gąsienicę-Józkowego, ratownika TOPR i zawodowego przewodnika wysokogórskiego. Bartek zagra taternika, dla którego góry to całe życie. W teledysku wystąpią także wcześniej wspomniane Zyngry. Nie zdradzam szczegółów, ale myślę, że będzie to piękna opowieść.

 

Bez wątpienia! Dziękuję za rozmowę.

W tworzeniu piosenki Szczyty moje uczestniczyli również: Arek Wiech, Bartek Stuchlik, Łukasz Walczak, Leszek Nowotarski i Tomek Pala. Płyta powstała dzięki ich zaangażowaniu i pracy. Na krążku można usłyszeć także chór Absolwent oraz kwartet smyczkowy Dell Arte.

Dodaj komentarz

Komentarze