Sport

Eve-nement Team

Eve-nement 

Team

 

KREATYWNOŚĆ, NOWOCZESNOŚĆ I PASJA

 

We współczesnym świecie sport nierozerwalnie związany jest z biznesem. Dlatego na wagę złota są profesjonalne agencje marketingu sportowego. Przykładem jest, założony przez Ewę Bilan-Stoch, Eve-nement Team. Była sportsmenka, fotograf, pedagog i psycholog na co dzień koordynuje współpracę pomiędzy sportowcami a instytucjami biznesowymi, pilnując, aby ich wzajemne relacje oparte były na partnerskich zasadach.

 

Załoga Eve-nement Team to grupa ludzi z pasją, którzy wiedzą, że podstawą dobrej współpracy jest stworzenie profesjonalnych, przejrzystych warunków do czerpania obustronnych korzyści. - Odpowiednio zaplanowane i przeprowadzone działania z obszaru marketingu sportowego dają sportowcom poczucie bezpieczeństwa oraz realne wsparcie w realizacji ambitnych planów, natomiast partnerom biznesowym możliwość osiągania celów marketingowych i sprzedażowych. Od samego początku działalności skupiamy się na tym, by przełamywać stereotypy i kreować nowe możliwości współpracy - tłumaczy inicjatorka projektu. Przyznaje przy tym, że choć dziś zapału i pomysłów jej nie brakuje, przed założeniem agencji nie przypuszczała, że poradzi sobie z tym zadaniem. Miała jednak to szczęście, że zanim sama uwierzyła w powodzenie projektu, zrobiły to już inne osoby. Motywowały ją więc do rozwoju i dodawały odwagi. 

 

 

Ewa Bilan-Stoch

o górach

 

„Kościelisko to jeden z najpiękniejszych aspektów dzieciństwa, miejsce, w którym się wychowywałam. Może to dziwne, że nie mówię o górach, ale skupiam się na przestrzeni, do której lubię wracać i mogę to zrobić w zasadzie w każdej chwili. Bliskie są mi miejsca, gdzie nawet wtedy, kiedy Podhale przeżywa najazd turystów, można poczuć się jak na odludziu, odpocząć, chłonąć możliwość kontaktu z naturą. Z wiadomych względów nie będę ich jednak wskazywać?”





Zaczęło się od agencji, ale projekt się rozrósł

Pomysł stworzenia agencji podsunął Ewie skoczek Dawid Kubacki. Początki nie były łatwe. - Musiałam się nauczyć układać swój kalendarz, nadawać priorytety. To było chyba najtrudniejsze i jeszcze czasem daję się złapać w sidła perfekcji. Przede wszystkim chcę, aby praca była dla mnie przyjemnością, czy nawet zaszczytem. Do tego potrzeba czystej głowy i sił. Nikt nie rodzi się mistrzem skoków czy menadżerem, ale zdobywając wiedzę i doświadczenie, a przede wszystkim mając swój cel, możemy do niego dążyć. Zanim Ewa zaczęła działać na własną rękę, przyglądała się, jak funkcjonuje to u męża - Kamila, angażowała się w projekty, czasem jako fotograf, innym razem po prostu jako osoba pomagająca mu gospodarować czasem. - Reakcja środowiska na pomysł założenia agencji tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że jestem we właściwym miejscu o właściwym czasie - opowiada.

Było warto, bo dzisiaj agencja świetnie prosperuje i wnosi na rynek marketingu sportowego nową jakość. Obok Eve-nement Team od pięciu lat z powodzeniem działa również Klub Sportowy Eve-nement Zakopane. Zrzesza on trzydzieścioro dzieci, które pod okiem dwóch trenerów rozwijają swoje predyspozycje do skoków narciarskich. - Moja praca to głównie zabezpieczenie potrzeb materialno-finansowych klubu, co łączy się z działalnością agencji marketingu. To bardzo wdzięczna praca, choć wyjątkowo odpowiedzialna - tłumaczy Bilan-Stoch. - Fotografowanie naszego rozwoju to z kolei coś, co przyciąga partnerów, więc poświęcam temu sporo czasu. Firmy i instytucje dość chętnie angażują się we wsparcie naszych inicjatyw.

Dzięki temu widzą, w jaki sposób pożytkowany jest ich wkład. 

 

Ewa Bilan-Stoch

o fotografii

 
 

„Fotografuję zarówno zawodowo, jak i dla przyjemności. Uwielbiam w taki sposób spędzać czas, patrzeć na świat poprzez kadry. Fascynuje mnie, że ludzie mogą widzieć to samo w tak odmienny sposób. Że w sposobie uchwycenia chwili może być  genialny pomysł, ale z drugiej strony, że nie tylko dokumentuję chwile, ale świadomie mogę wykreować obraz. Swoją drogą dzięki fotografii poznałam Kamila. Pojechałam do Słowenii fotografować finał Pucharu Świata. Wówczas Kamil nie zawojował listy wyników, ale za to podbił moje serce.”

 
 

 

Ewa Bilan-Stoch

o małżeństwie 

 

„Jak radzę sobie, gdy mąż wyjeżdża? Tak naprawdę zawsze jest obok. Codziennie, mimo wyjazdów, mamy kontakt. Kamil jest mocno zaangażowany w sprawy codzienne. Interesuje się tym, co robię, mocno mi kibicuje, doradza, wspiera. Są  oczywiście chwile, kiedy bywa ciężko, ale mierzymy się z tym razem. Cieszę się, że mam dużo zajęć, łatwiej znosić czas rozłąki. Może to głupio zabrzmi, ale bardzo lubię podejmować wyzwania, by potem usłyszeć od męża, jaki jest ze mnie dumny!”

 
 


 

Grunt to profesjonalizm

Eve-nement nie odniósłby sukcesu bez zaangażowania całego zespołu, ale także i bez multidyscyplinarnego wykształcenia jego założycielki. Ewa potwierdza, że każdy etap edukacji pomaga jej aktualnie w pracy zawodowej, począwszy od Liceum Mistrzostwa Sportowego, poprzez pedagogikę, psychologię, na fotografii kończąc. - Dziedziny choć odmienne, to w moim wypadku zaskakująco współgrające ze sobą. Prowadzę agencję marketingu sportowego, rozumiejąc wyższość obowiązków treningowych nad tymi związanymi z promocją. Założyłam klub sportowy i z grupą zaufanych osób staram się odpowiadać na potrzeby dzieci, które marzą, by przeżyć sportową przygodę. Przez rok uczyłam się projektowania ubioru, jednak ostatecznie decydując się na fotografię. Jedna i druga dziedzina pomaga mi w kreowaniu marki Kamiland. Projektuję czapki, fotografuję nasze produkty, jestem odpowiedzialna za wizerunek marki. Aktualnie to chyba moja ulubiona dziedzina aktywności zawodowej.

Ewa Bilan-Stoch to profesjonalistka pełną gębą. Jest pewna siebie i konkretna, dlatego też nie ma problemu w odnalezieniu się w zmaskulinizowanym świecie skoków narciarskich. - Bywają sytuacje, kiedy pierwsze spotkanie jest dużą  niespodzianką, bo ktoś spodziewał się „żony skoczka, która próbuje mieć zajęcie”, a trafia na osobę, która dokładnie wie, jakim zadaniom jest w stanie podołać. Mimo wszystko to zabawne momenty, bo w ogólnym rozrachunku jeszcze szybciej  zyskuję aprobatę dla moich pomysłów i dokonań - śmieje się.


Dodaj komentarz

Komentarze