Spod Tatr

Sztuka użytkowa na Podhalu

Sztuka użytkowa

na Podhalu 

dawniej i dziś

 

Od czasu wprowadzenia do architektury stylu zakopiańskiego stworzonego przez malarza i znanego warszawskiego krytyka sztuki - Stanisława Witkiewicza - Zakopane zmieniało się, budowało, stawało się coraz piękniejsze. Idea i wizja Witkiewicza  w połączeniu z umiejętnościami i zmysłem artystycznym Górali zaowocowała stylem w budownictwie i zdobnictwie, który kontynuowany jest do dziś. Jednak poza architekturą rozwinęła się gałąź sztuki użytkowej, którą Górale pielęgnowali i o którą  troszczą się do dziś. To wyroby meblarskie, snycerskie, ceramiczne, tkaniny i dekoracje. 

 
AUTOR

Agnieszka Gąsienica-Giewont,

HOP CUP

 

 

Podhale przyciągało przybyszów z nizin od połowy XIX w. Przybywali tu turyści i wczasowicze w poszukiwaniu piękna tatrzańskiej przyrody, oddechu od miejskiego tłumu. Odrywali Tatry, ale też poznawali życie mieszkańców Podtatrza. Mieszkali wraz z nimi w góralskich chałupach, poznawali górskie szlaki prowadzeni przez przewodników, słuchali podhalańskiej gwary, wsłuchiwali się w rdzenną muzykę góralską, obserwowali dostojnych tancerzy. To wszystko wprawiało gości  w zachwyt i zadumę. Ale jeszcze większe zainteresowanie przybyszów budziły drewniane charakterystyczne domy budowane z bali oraz wyposażenie chałup. Chałup początkowo skromnych, dwuizbowych (biała i czarna izba) z sienią, krytych  dranicami.


Niby zwykłe, a jednak oryginalne

Drewniane góralskie chałupy, choć dawniej skromne, to i tak mieściły wiele interesujących przedmiotów. Głównie sprzętów gospodarskich - niby zwykłych, a jednak oryginalnych ze względu na formy, kształty i zdobienia. Na pierwszy plan wysuwają się meble: łóżka, krzesła, stoły czy szafki. Do rozwoju meblarstwa i rzeźby ornamentalnej przyczynił się Wojciech Brzega, polski rzeźbiarz i pisarz, a jednocześnie bliski współpracownik Stanisława Witkiewicza. Uznawany jest on za  współtwórcę stylu zakopiańskiego. Wykonywał bogato zdobione kredensy, komplety stołów z zydlami, sekretarzyki, szafy biblioteczne, stoliki, przenośne ołtarzyki szafkowe. Meble według projektu Brzegi można podziwiać w zakopiańskim Domu  pod Jedlami na Antałówce. Do drewnianych elementów sztuki użytkowej włączyć należy również zdobione wiszące półki, bogato zdobione drzwi, balustrady z dekoracją rzeźbiarską, ławy czy kanapy. Oddzielny rozdział można by napisać o  sosrębie, czyli w budownictwie drewnianym - grubej głównej belce stropowej biegnącej wzdłuż całego pułapu. Występuje zwłaszcza na Podhalu i charakteryzuje się ornamentyką roślinną oraz geometryczną. Zawiera zazwyczaj datę budowy domu,  czasami inskrypcje.

 

Złotogłów, dziewięćsił i kosodrzewina

Drobniejsze elementy wyposażenia góralskich domów, które również stanowią ozdobę wnętrz, to drewniane ramy zdobione ornamentami, lustra w ramach, ozdobne gzymsy, łyżniki i półki, za którymi zamieszczano czasami ceramikę lub obrazy  malowane na szkle. Wśród ornamentyki roślinnej pojawiają się zwykle lilie, złotogłów, dziewięćsił, paproć, kosodrzewina oraz rozety, parzenice i figury geometryczne. Rozwój malarstwa na szkle był związany z zapotrzebowaniem na sztukę  ludową. XIX wiek przyniósł czas odkrycia i fascynacji Podhalem. Przybywająca w Tatry inteligencja zastała w chałupach góralskich m.in. obrazy, które z czasem chętnie odkupywano i przekazywano do kolekcji zafascynowanych Podtatrzem,  artystów i koneserów sztuki. Zapotrzebowanie na obrazy spowodowało, że rozpoczęto reprodukować i powielać dzieła. Jednak najnowsze podhalańskie malarstwo na szkle rozwinęło się jako pokłosie przeprowadzonego w 1947 r. kursu malowania prowadzonego przez Antoniego Buszka. To właśnie podczas kursu podstawy tej sztuki poznały znane malarki: Zofia i Helena Rojówny. Dzisiaj można nie tylko podziwiać bogate zbiory podhalańskich malarzy, ale również spotkać współczesnych  artystów kontynuujących pracę w tej dziedzinie.

Na uwagę zasługują również tkaniny, które ozdabiają wnętrza i tworzą nastrój. W tradycyjnych góralskich domach często spotyka się kolorowe tkane dywaniki nazywane chodnikami. W domach wyposażonych zgodnie z kanonem stylu zakopiańskiego pojawiają się narzuty, dywany i zasłony według projektu Marii Dembowskiej czy Marii Witkiewiczowej, wykonane z sukna lub płótna, z haftami inspirowanymi parzenicą góralską. Ściany zdobią również makatki czy kilimy z  wzorami roślinnymi, z częstym motywem jarzębiny.


Sztuka „codziennego użytku”

Nawet najprostsze przedmioty codziennego użytku mogły i nadal mogą pretendować do małych dzieł sztuki. Zwrócił już na to uwagę warszawski chirurg i badacz podhalańskiej sztuki ludowej - Władysław Matlakowski - w monografii Zdobienie i  sprzęt ludu polskiego na Podhalu. Górale ozdabiali przedmioty codziennego użytku w niecodzienny sposób. Robili to dla siebie w poczuciu estetyki, ale również dla przybywających pod Tatry gości, kierowani względami ekonomicznymi. Przedmioty służyły im każdego dnia, ale wytwarzali je ręcznie również po to, by pokazać je kupcom na jarmarku. Jeśli chodzi o przedmioty używane w kuchni, można wymienić noże, łyżki i warząchwie oraz wspominane już wcześniej łyżniki, czyli drewniane półki na łyżki z bogatą dekoracją rzeźbiarską. To właśnie m.in. wyróżniające się oryginalnością góralskie łyżniki inspirowały Stanisława Witkiewicza. Na drewnianych wiszących półkach stawiano różnego rodzaju talerze, dzbanki, dzbanuszki, patery malowane lub rzeźbione. Również gliniane garnki i wazony, formy do sera i masła, deski do krojenia. Zarówno drewniane przedmioty, jak i wyroby ceramiczne były ozdobą wnętrza i podkreślały zamożność gospodarza. O  zamożności właściciela świadczyły również skrzynie, w których przechowywano ubrania. Pełniły one funkcję szafy, a zarazem siedziska. Skrzynię z wianem zabierała panna młoda do domu swojego męża - mebel z zawartością często stanowił  posag dziewczyny. Skrzynie malowano często w kolorowe kwiaty i motywy roślinne. Przedmiotem, który również inspirował twórców stylu zakopiańskiego, był cyrpok - drewniane naczynie używane głównie w szałasie przy wypasie owiec na  halach, służące do czerpania mleka czy zyntycy. Nie było to jednak zwykłe naczynie, a skrupulatnie zdobione przez snycerza małe dzieło sztuki. Czasami cyrpok był wzmacniany okuciami z blachy. Przypominający o pastersko-wołoskim  pochodzeniu ludności podhalańskiej, miał swój niepowtarzalny urok.

 

Nie tylko w muzeach, ale i prywatnych domach

Dobrze rozwiniętymi dziedzinami sztuki ludowej na Podhalu są hafciarstwo, krawiectwo, skórnictwo i metaloplastyka. Wszystkie te dziedziny niezbędne są do tworzenia ubiorów góralskich: męskich portek, kobiecych gorsetów i kierpiec, które  noszą Podhalanie. Bogactwo podhalańskiej sztuki użytkowej można podziwiać zarówno w muzeach, jak i prywatnych domach czy obiektach hotelarskich i gastronomicznych. Obecnie wnętrza urządzane są bardzo nowocześnie, ale z reguły  awiązują elementami do stylu zakopiańskiego, do tradycji snycerskich Podhala. Projektanci wnętrz i architekci ciągle poszukują nowych rozwiązań, które mogą pogodzić nowe możliwości technologiczne z tradycyjnymi elementami wyposażenia.  Ważną rolę odgrywa w tej materii światło, które w odpowiedni sposób wkomponowane w przestrzeń dodaje jej uroku. Dużą popularnością cieszą się przedmioty nabywane na różnego rodzaju targach staroci, na przykład wspomniane wcześniej  malowane skrzynie, warcule czy narty. Przedmioty te świetnie dopasowują się do nowoczesnych wnętrz, tworząc niepowtarzalny klimat. Zdobią, a jednocześnie służą na co dzień. Inspirują do tworzenia nowych form i kształtów, jednocześnie  przywołując ciągle stare i tradycyjne, sprawdzone wzory. Sztuka użytkowa to ciągle otwarta droga do dalszych poszukiwań, dociekań i sposobów wyrażania się twórców. 

 

Dodaj komentarz

Komentarze