Kultura i sztuka

Ostatni Górale

Ostatni Górale,

czyli każdy Góral jest na swój sposób filozofem

 

Ostatni Górale to film dokumentalny, jakiego jeszcze nie było. To fascynująca opowieść o kulturze Podhala: zamknięte w każdym kadrze piękno Tatr i mieszkających tu ludzi przypomina, dlaczego właśnie te góry stały się natchnieniem poetów,  pisarzy czy malarzy. Zrealizowany w rozdzielczości 4K i wysokim klatkażu sprawia, że postaci i krajobrazy wydają się bliskie i niezwykle realistyczne, niczym na wyciągnięcie ręki.

 
 

Jestem z pokolenia, któremu kultura tradycyjna kojarzy się przede wszystkim z cepelnianym folklorem, przedszkolnym przebieraniem w tzw. stroje ludowe i lekcjami muzyki, podczas których uczono nas rozróżniać mazurki od krakowiaków i  kujawiaki od oberków. Jestem też antropologiem kultury i z dużą nieufnością podchodzę do wszelkich produkcji, które próbują w kilkadziesiąt minut opisać złożone systemy kulturowe. Dlatego na wstępie muszę przyznać, że do Ostatnich Górali  zabierałam się jak przysłowiowy pies do jeża. Niepotrzebnie. Twórcom dokumentu udało się stworzyć film kameralny, spójny, a przede wszystkim autentyczny i prowokujący do refleksji.

 

AUTOR

Ewa Szul-Skjoeldkrona:

z Tatra Premium Magazine związana od pierwszego numeru. Na co dzień zajmuje się komunikacją. Pasjonatka dwóch kółek


Idealnie ostry obraz

Tym, co zaskakuje od pierwszej sekundy, jest technologia, w jakiej zrealizowano film. Obraz jest idealnie ostry i niesamowicie realistyczny. Do tego stopnia, że przez pierwsze kilkadziesiąt sekund zastanawiałam się nad tym, co widzę, zadając sobie  pytanie o to, co sprawia, że jest tak inny od wszystkich znanych mi produkcji. - Chcieliśmy oddać piękno polskich gór w filmie robionym z myślą o telewizji, więc wykorzystaliśmy technologię wysokiej rozdzielczości 4K i wysoki klatkaż,  które charakteryzują dobre jakościowo produkcje telewizyjne - tłumaczy mi producent i montażysta Maciek Pawelczyk.

Co ciekawe, to technologia zdefiniowała tematykę filmu, a nie na odwrót. - Podczas targów telewizyjnych MIPCOM w Cannes rozmawialiśmy z pewnym dystrybutorem. To on nam zasugerował, żeby zrealizować film w 4K właśnie. To miał być  telewizyjny dokument dla zagranicy. Wiedzieliśmy, jak chcemy kręcić, ale nie wiedzieliśmy, co, aż w końcu ktoś wpadł na pomysł, żeby była to opowieść o Góralach z Podhala. Zrobiliśmy dokumentację i okazało się, że to strzał w dziesiątkę -  dodaje Maciek Pawelczyk.

 

Górale Podhalańscy - polskie dobro narodowe

Kultura Górali Podhalańskich jest niewątpliwie jedną z najciekawszych polskich kultur tradycyjnych. Tworzą ją ludzie nietuzinkowi, o wyjątkowej filozofii, wierni swoim tradycjom i silnie związani z przyrodą, która ich otacza. Nie ma w Polsce osoby, która nie kojarzyłaby charakterystycznej gwary, ubioru czy góralskiego humoru. Górale Podhalańscy to dla wielu polskie dobro narodowe. - Chcieliśmy pokazać wycinek ich życia, rzeczy, które są dla nich ważne, uchwycić specyficznego,  podhalańskiego ducha. Udało nam się dotrzeć do bardzo interesujących postaci, które snują opowieść o sobie niejako przy okazji wykonywanej pracy - wyjaśnia reżyser Filip Luft. Bo też i Ostatni Górale to film pokazujący Górali przez pryzmat  wykonywanych przez nich tradycyjnych zawodów, dziedziczonych z ojca na syna: juhasa, kołodzieja, drwala i dudziarza.

Jaki był klucz doboru bohaterów? - Kontakt do drwala dostaliśmy od podhalańskiej wokalistki, Małgorzaty Babiarz, która jest córką drwala. On z kolei polecił nam kołodzieja, a ten - kolejną osobę. Oswajaliśmy się ze sobą, zdobywaliśmy swoje  zaufanie. Nie było łatwo, ale stopniowo budowaliśmy te relacje - mówi producent i operator Radek Wikiera. Filip Luft uzupełnia: - Choć każdy z naszych bohaterów ma innych charakter, to jednak wszyscy byli dość otwarci. Szybko się  zaprzyjaźnialiśmy i z każdą godziną coraz chętniej opowiadali nam o sobie, a że każdy Góral jest na swój sposób filozofem, to było to bardzo ciekawe doświadczenie. Gdy film był gotowy, zaprosiliśmy ich wszystkich na uroczystą premierę w  Zakopanem. Byli zachwyceni. 


Dlaczego Ostatni Górale?

Chociaż film miał być portretem przedstawicieli ginących zawodów, po seansie trudno było mi się oprzeć wrażeniu, że tytuł jest nieco przewrotny. - Rzeczywiście, być może powinniśmy byli postawić znak zapytania - śmieje się Maciek Pawelczyk. - Mam wrażenie, że po projekcji nasi bohaterowie poczuli brzemię, jakie niosą, tę odpowiedzialność za przekazywanie tradycji kolejnym pokoleniom. To są ludzie dumni ze swojego pochodzenia, kultury i wartości. Kultywujący tradycje. Związani z miejscem, w którym się urodzili. Myślę, że nasz film utwierdził ich w przekonaniu, że warto walczyć o zachowanie tej góralskiej tożsamości - dodaje Filip Luft.

 

Z telewizji do kina

Ostatni Górale to nie tylko produkcja telewizyjna, zakupiona m.in. przez francuską stację France 5 i włoską RAI 1. Film sprawdził się też w kinach. Świadczą o tym otrzymane dotychczas nagrody: I miejsce w kategorii film długometrażowy - Złota  Kozica na XI Festiwalu Górskim Adrenalinium i nagroda Burmistrza Miasta Zakopanego - Drewniania Góra podczas 14. Spotkań z Filmem Górskim. - Te wyróżnienia otworzyły nam oczy na kinowy potencjał dokumentu. Ludzie po  projekcjach 

wstają, klaszczą, gratulują, niektórzy mają łzy w oczach. I choć jest to format typowo telewizyjny, o rytmie opowieści niezbyt kinowym, to jednak właśnie ze względu na technologię, w jakiej został wykonany, warto zobaczyć go na  dużym ekranie. Dlatego co jakiś czas organizujemy projekcje w kinach - podsumowuje Radek Wikiera. Ostatni Górale są do obejrzenia w wybranych kinach na terenie Polski.

Dodaj komentarz

Komentarze