Kultura i sztuka

MUZYKA PODHALA DAWNIEJ I DZIŚ

Krzysztof Trebunia-Tutka

MUZYKA PODHALA DAWNIEJ I DZIŚ

Słychać w niej namiętność i szaleństwo, szum halnego, echa skalistych turni. Zapamiętała dźwięki, które zapisały się w śpiewie i na strunach skrzypiec: szum lasu, potoku, trzepot spłoszonego ptaka.

 
 

Kultura Górali podhalańskich powstała na pograniczu Małopolski i Karpat, między galicyjskimi pagórkami a zielonymi przestrzeniami tatrzańskich polan. Malowniczość tych ziem sprzyjała artystycznym uniesieniom, natchnieniu. W tym zderzeniu natury, piękna i surowości życia rodziła się też muzyka góralska.

 

JAK TWORZYŁA SIĘ TATRZAŃSKA KULTURA?

Otoczenie i okoliczności przyrody co prawda zachwycające, ale życie pod Tatrami nie rozpieszczało, nawet tych najtwardszych. Jałowa tatrzańska ziemia nie służyła dostatniemu gospodarowaniu, więc dla pierwszych osadników jedyną nadzieją na przetrwanie było pasterstwo. Za sprawą wędrówek wolnych pasterzy - Wołochów - Tatry znalazły się w obszarze prastarej kultury karpackiej. Pasterstwo było jej najważniejszą i wiodącą częścią. Trwające kilka wieków migracje wołoskie, a później wędrówki Podhalan za pracą, zbójnictwo, sąsiedztwo Łemków od wschodu, kontakty z góralami nie tylko zza Tatr, ale nawet z Bałkanów, a w końcu służba w wojsku austriackim i wędrówki na Węgry, wzmacniały to źródło tworzenia własnej, tatrzańskiej kultury.

 

NIEPOWTARZALNOŚĆ PASTERSKICH INSTRUMENTÓW

Ówcześni Podhalanie jednak nie kopiowali muzyki sąsiadów, przeciwnie - każdą nutę „zgóralszczali”, oswajali, zdajali na swój oryginalny sposób. Muzyce skrzypcowej i grze na instrumentach pasterskich nadawali własny charakter, rozpoznawalny. W kapeli - czyli muzyce góralskiej - najważniejszą rolę zawsze pełnił prymista - pierwszy skrzypek, który według uświęconych tradycją kanonów improwizuje nutę - temat muzyczny. Wtórował mu basista na trzystrunowych basach grający rytmiczne ostinato i drugi skrzypek - sekund I, akompaniujący melodycznie na hrubsych strunach. Nieco później doszedł sekund II - akompaniujący akordami. Ten skład zespołu tworzy „klasyczne” brzmienie i wielogłosowość instrumentalną kapeli góralskiej i mimo zalewu pseudo-góralszczyzny funkcjonuje do dziś.

 

"Muzyka góralska ma przyszłość. Jest bowiem muzyką niezwykłych ludzi gór, ślebodnych i hardych." 

 
 
 

ALE PRZEDE WSZYSTKIM? TEMPERAMENT

Na charakter muzyki podhalańskiej i oryginalny styl wykonawczy składa się jeszcze wiele innych cech, m.in. rytm rubato, skala góralska, oryginalna 5-taktowa (również 4- i 6-taktowa) budowa zdań muzycznych, parzyste metrum, typowe zazwyczaj durowe tonacje, wariacyjność prymu, a przede wszystkim temperament góralski. Tak grywały najsłynniejsze muzyki: Obrochtów, Tatarów, Duchów, Parów, Brzegów, Toporów-Futrów, Jarząbków-Chrapków, Chotarskich i Bronisławy Koniecznej-Dziadońki, Styrczulów-Maśniaków i moich przodków, Trebuniów-Tutków.

 

NIBY-GÓRALSKIE BRZMIENIA

Dziś coraz częściej spotykamy w podhalańskich karczmach inny, bardziej „efektowny” zestaw instrumentów, choć akurat tam spodziewalibyśmy się ich najmniej. Również w nagraniach znikają elementy oryginalne w wykonawstwie muzycznym, a pojawiają się uniwersalne, kosmopolityczne, nie mające nic wspólnego z góralskim duchem. Samo użycie tradycyjnej melodii czy gry na skrzypcach nie nadaje oryginalnego charakteru nowemu utworowi. Tym bardziej jeśli ta gra przesiąknięta jest obcą, czasem kuriozalną manierą wykonawczą. Zrozumienie specyfiki i wyjątkowości muzyki góralskiej wymaga nie tylko „osłuchania”, ale ogromnej wiedzy i świadomości. Mogą służyć temu m.in. wydawnictwa popularyzatorskie, może również usystematyzowana wiedza, dostępna w opracowaniach muzykologów i badaczy, jak również regularna działalność edukacyjna. Moi uczniowie, w większości młodzi Górale, nie wyssali jej z mlekiem matki, bo miejsce urodzenia i pochodzenie w dzisiejszych czasach niczego nie gwarantuje.

 

NIE TEKST A NUTA

W historii góralszczyzny teksty śpiewek powstają częściej niż melodie, bo i napisanie tekstu do nuty z innego regionu nie jest żadnym nowatorstwem. Znacznie trudniejsze jest skomponowanie nowej melodii w starym stylu, według najstarszych przepisów i kanonów. Przed laty swoje własne nuty tworzyli: Bartuś Obrochta, Andrzej Knapczyk-Duch, Władysław Zarycki. Ich „nowa muzyka” stawała się „starą muzyką”, bo miała podhalański charakter - góralskiego ducha. Po wielu latach dogłębnych, samodzielnych studiów nad podhalańską nutą nie tylko w warstwie muzycznej, ale i tekstowej, odważyłem się podjąć to wyzwanie artystyczne, choć - a może właśnie dlatego - dziś już prawie nikt tego nie robi. A przecież zagranie takiej nowej nuty w sposób tradycyjny, czyli z tradycyjnym stylem wykonawczym i aranżacją, jest prostym i naturalnym przedłużeniem muzyki góralskiej.

 

"Granice nowej muzyki góralskiej nie biegną tatrzańskimi graniami, tworzymy je sami w swoich spętanych tradycją i opętanych wolnością sercach." 

 
 
 

WIZJA POLSKIEJ WORLD MUSIC

Minęły czasy góralskiej ślebody, życia blisko natury i dziś nasza muzyka inaczej brzmi i jest wymagająca. Zgodnie stwierdzają to mieszkańcy innych regionów Polski. Dzięki staraniom miłośników i pasjonatów kultury muzyka tradycyjna trafia dziś do przestrzennych sal o wspaniałej akustyce, na sceny plenerowe z wielotysięczną widownią i do kameralnych świątyń Wiary i Muzyki. Koncerty zostają w nas na długo, pamiętamy to „podziurawione muzyką niebo” i zasłuchanych pod nim ludzi, zarażonych naszą wizją polskiej World Music. Muzyka góralska ma przedziwną właściwość - nie tylko grający zatraca się w niej i zapomina o rzeczywistości. W równym stopniu czaruje ona i wprowadza w trans słuchaczy, wibruje w jednym czasie i miejscu: w uszach, głowach, sercach. Tradycyjna muzyka wsi w dobrym i świadomym wykonaniu dzisiaj świetnie brzmi w filharmonii.

 

MUZYKA A PODHALAŃSKA TOŻSAMOŚĆ

Muzyki góralskiej, z całym jej bogactwem znaczeń i różnorodnością, nie omijają przeobrażenia, wynikające z naturalnych zmian kulturowych. Mimo istnienia w innych kontekstach, np. na scenie, w czasie uroczystości rodzinnych, kościelnych i patriotycznych, jest ciągle ważnym elementem tożsamości Podhalan. Ważne jest, aby wraz ze zmianami nie traciła cech, które odróżniają ją od innych, aby najważniejszym źródłem inspiracji była zawsze tradycyjna muzyka podhalańska. Dla mnie - jako muzyka - właśnie to jest priorytetem, inne elementy traktuję jako współczesną oprawę i nigdy nie dominują one nad tradycją.

 

GWARA TEŻ JEST MUZYKĄ

Ważną rolę w komponowanej muzyce góralskiej odgrywa też gwara, jej barwa, intonacja, treści oddające mentalność góralską. Gwara też jest muzyką - ma naturalną melodyjność, rytm i temperament. Dopełnienie całości stanowi oryginalny strój góralski, żywiołowy taniec, komentarz słowny, czyli tworzenie całego kontekstu. I co najważniejsze - nie jest to wystudiowana „kreacja”, obliczona na egzotyczny efekt. To dlatego autorska wizja nowej muzyki góralskiej - nowej tradycji odróżnia się od muzyki z innych rejonów świata, choć w nurcie World Music polska muzyka konkurencję ma ogromną. Muzyka góralska ma przyszłość. Jest bowiem muzyką niezwykłych ludzi gór, ślebodnych i hardych. Tak jak w przeszłości była nierozerwalnie związana z życiem codziennym Skalnego Podhala, tak teraz - w nowych realiach - będzie rozwijać się i służyć nowym pokoleniom.

 
 
Autor:

Krzysztof Trebunia-Tutka


Na zdjęciach:

- obraz na szkle Władyslawa Trebuni-Tutki Dudziarz

- Stanisław Budz-Mróz (pradziadek po kądzieli autora), Poronin 1930 r.

- Stanisław Budz-Mróz z synem Janem, córkami Heleną, Ludwiną i zięciem Janem Trebunią-Tutką, Poronin 1930 r

Dodaj komentarz

Komentarze