Inspiracje

Zaglądamy do szaf znanych Podhalanek

Zaglądamy do szaf znanych Podhalanek

 

Sukienki, spodnie, torebki, buty, a może szaliki?

Który element garderoby dominuje w szafach (i nie tylko) znanych polskich Podhalanek?

Czy znajdą się tam regionalne motywy?

Czym się kierować w doborze stroju - modnymi trendami czy własnymi upodobaniami?

Stylowe kobiety nie tylko opowiadają o swoich garderobianych preferencjach, ale też podpowiadają, czego nie warto z szafy wyrzucać.

 
 

Moja szafa jest podzielona na trzy części. Pierwszą stanowią stroje koncertowe wzorowane na lata trzydzieste, czterdzieste i pięćdziesiąte. Drugą - ubrania góralskie, do których przywiązuję ogromną wagę. Trzecią, najskromniejszą - ubrania  dzienne. Zatem u mnie w szafie dominuje „chaos”.

Wśród ubrań codziennych posiadam elementy odzieży z motywami folkowymi czy w stylu boho. Są to najczęściej koszule z motywami roślinnymi, jeansy z ogromem haftowanych kwiatów. Zdarza się, że łączę elementy stroju tradycyjnego z  ubraniami „na co dzień”. Wtedy stylizacja nabiera oryginalnego i niepowtarzalnego charakteru.

Zwracam uwagę na obowiązujące trendy. Interesuję się modą. Ale oprócz tego cenię sobie styl, w którym mogę wyrazić siebie. Umiejętność haftowania regionalnego dała mi ogromne pole do ozdabiania w sposób oryginalny mojej odzieży. Inspiruje mnie też klasyka. Klasyka nie jest nudna, zawsze modna i można ją ubarwiać na swój sposób. Wystarczą fajne dodatki, takie jak biżuteria czy buty, żeby nadać stylizacji ciekawy wyraz. W mojej szafie mam ubrania bardzo rockowe, eleganckie, sportowe i bywa, że łączę te style ze sobą. 

Mój przegląd szafy kończy się zawsze na słowach: „to mi się jeszcze przyda”. W doborze garderoby kieruję się stuprocentową pewnością, że coś mi się podoba i będę to zakładać. Nawet, jeśli jest to coś ekstrawaganckiego. Wyleczyłam się już z  wyprzedaży, kupuję to, czego potrzebuję. Oszczędniej wychodzą przemyślane zakupy.

Modę każdej kobiety kreuje jej zawód, zainteresowania, możliwości finansowe, pomysłowość i osobowość. Niezależnie od wszystkiego każda z nas dla wygody założy dresy, zwykły podkoszulek - żeby poczuć swobodę ruchów. Bywa, że po ciężkim dniu pracy jest to dla kobiety ulubiona kreacja.

 

Teresa Sądelska 

 

wykonywany zawód z wykształcenia: prawnik, przedsiębiorczyni ściśle związana z terenem Podhala, właścicielka licznych nieruchomości, działająca w branży hotelarskiej, kosmetycznej oraz medycyny estetycznej


W mojej szafie dominują eleganckie i klasyczne sukienki, których najistotniejszym atutem jest wysoka jakość i forma z wyważoną ilością dekoracji. Prostota jest szczytem wyrafinowania. Elegancką klasyczną bazę łączę z dodatkami  charakterystycznymi dla luksusowych marek.

Na co dzień wybieram marki Max Mara oraz Guess oraz ulubione szpilki Christiana Louboutina czy Prady. Doceniam polskich projektantów, szczególnie wyróżniający się w mojej ocenie duet Bohoboco. Prostota i elegancja stylizacji sprawia, że każda kolekcja jest wyjątkowa. 

Zachwycają mnie niepowtarzalnym stylem, pięknem oraz bogactwem formy. Intuicyjnie dobieram marki i łączę trendy, z zainteresowaniem obserwuję najnowsze kolekcje mody, podziwiam piękne stylizacje oraz talent projektantów połączony z zachowaniem umiaru. Zdecydowanie nie gustuję w bogato zdobionych sukniach. Jedynym wyjątkiem jest kreacja wieczorowa projektu Kirkor Jabotian. Idealna w swojej formie - przepiękna czarna tkanina, kaskada falban, misterne upięcia oraz bogactwo formy i kształtów urzekają. Precyzyjne wykonanie. Małe arcydzieło na miarę mistrza haute couture. Świetna sukienka może sprawić, że będziesz pamiętać to, co jest piękne w życiu - to moja wersja Rachel Roy.

Gdybym miała jednak wybierać pomiędzy nowymi butami, sukienkami i torebkami, zdecydowanie wybrałabym te ostatnie. Zwłaszcza Prady, Louis Vuitton i Chanel.

 

W mojej szafie dominują eleganckie i klasyczne sukienki, których najistotniejszym atutem jest wysoka jakość i forma z wyważoną ilością dekoracji. Prostota jest szczytem wyrafinowania.


Torebka dodaje spektakularnego charakteru nawet klasycznej stylizacji. Jest nie tylko dodatkiem, ale i atrybutem wyróżniającym kobietę.

W mojej garderobie nie ma wielu motywów góralskich, uwielbiam jednak ciepłe kożuszki czy kamizelki. Tradycja to piękno, które chronimy, a nie więzy, które nas krępują.

 
 

Choć w rywalizacji o liczbę kolczyków -  zwłaszcza tych dużego gabarytu, wykonanych ręcznie, absolutnie unikatowych - na pewno bym wygrała, zdecydowanie najmocniejszym elementem mojej szafy są moje ukochane płaszcze. Są jedyne w swoim rodzaju i ponadczasowe. Uwielbiam mój płaszcz w kolorze żabim, sięgający prawie do kostek, wykonany z weluru i starego szala góralskiego, ozdobiony ręcznie cekinami. Zimą nie rozstawałam się z płaszczem w kolorze butelkowej zieleni, wykonanym z tkaniny pikowanej z zaaplikowanym haftem zaczerpniętym z szala góralskiego. Płaszcz ma ogromny kaptur z futra eko i duże kieszenie. Jego największą ozdobą są rękawy i zewnętrzna część kaptura wykonana z chust góralskich. Do tego śniegowce i zima na Podhalu nie straszna!

W mojej szafie królują głównie góralskie motywy. Jako projektant i producent nieustannie inspiruję się folklorem. Znacząca część mojej garderoby, oprócz motywów folkowych, to kolorystyka. 80% zawartości mojej szafy to kolor zielony lub  szmaragdowy. Podbijam go w ostatnim czasie weneckim złotem i czarnym kolorem zwanym „eleganckim”. W szafie nie brakuje też mocnych nasyconych barw góralskich.

Uważam, że trzeba kreować swój indywidualny styl, podkreślać osobowość i charakter. Kobieta nie jest manekinem, który stoi na wystawie sklepu z etykietkami new collection lub sale. Absolutnie nie zważam na aktualne trendy. Świadomie  wybieram ekologiczne wersje, omijając produkty pochodzenia zwierzęcego - skóry czy futra. Nazywam to „tożsamością stylu”.

 
 

Jestem rodowitą Góralką, zakochaną od dziecka w góralszczyźnie. W mojej szafie dominuje strój podhalański. Lubię również stylizacje, czasami potrafię założyć rumuńską tradycyjną bluzkę, austriacką spódnicę i do tego rosyjski szal wełniany.  Gdy mam wybór między sukienką lub torebką, najczęściej wybieram nowy szal góralski lub spódnicę tybetową.

Na wszystkie uroczystości rodzinne czy święta zakładam strój góralski. Czuję się w nim najlepiej, jest ponadczasowy. Niektóre części garderoby mam nawet po mojej babci. Każdy mój gorset ma swoją historię, każda rzecz była wykonywana na jakąś szczególną i ważną dla mnie okazję. 


 

Uwielbiam szaliki, szale, chusty, kominy - wszelkiego rodzaju okrycia, narzutki, zwiewne kamizelki. Można z nich stworzyć niepowtarzalną kreację na bazie codziennego stroju. Najważniejszym wykończeniem każdej stylizacji są jednak buty. Jeśli są źle dobrane, mogą zdeformować nawet idealną sylwetkę.

Moim ulubionym elementem garderoby są haftowane płaszcze i żakiety z sukna (wełny), które są wykonywane w moim atelier. Pasują na każdą okazję i zawsze wygląda się w nich dobrze. W mojej szafie dominują torebki góralskie wykonane  ręcznie, wybijane ćwiekami, ozdobnymi frędzlami. Podczas codziennych stylizacji towarzyszą mi też paski inspirowane góralskimi pasami męskimi. Bardzo lubię czokery ze skóry naturalnej - dodają one niepowtarzalności. 

Na bieżąco śledzę trendy w modzie. Jednak pozostaję wierna swojemu stylowi, który ewoluował od młodzieńczych lat. Ulubionym kolorem jest czarny. Występuje w każdej części mojej garderoby. Uwielbiam skórzane dodatki oraz czarną biżuterię.  Lubię kombinować podczas każdej stylizacji - nieważne, czy na co dzień, czy też na wyjścia specjalne.

Nie ma takiej rzeczy, którą mogłabym wyrzucić z szafy. Przy odpowiedniej stylizacji oraz doborze dodatków każda z nich nadaje się do noszenia i może wyglądać wspaniale. Wyrzucam tylko rzeczy znoszone. Moje ubrania są rozłożone na wieszaku na ścianie - bez szafy - spoglądam na nie codziennie. Rzeczy ułożone są kolorystycznie oraz sezonowo. Wstaję rano i decyduję, w czym mam ochotę wyjść, w zależności od pogody oraz rodzaju wykonywanej pracy.

Dla mnie wygoda jest priorytetem, a podstawą dobrego wyglądu - akceptacja siebie. Kobieta szczęśliwa i pewna siebie zawsze wygląda pięknie. Wtedy ubranie nie ma większego znaczenia.



Dodaj komentarz

Komentarze