Inspiracje

Kuźnia z pasją i dobrą energią

Kuźnia z pasją
i dobrą energią
 
Pierwsze wyroby z żelaza pojawiły się na ziemiach obecnej Polski ponad 2700 lat temu. Przełom polskiego kowalstwa datuje się jednak dopiero na wieki średnie. Powstawały wtedy cechy rzemieślnicze, a wyroby kowalskie, takie jak toporki, zbroje czy wiejskie narzędzia folwarczne, zyskiwały na popularności. Jednocześnie wraz z zapotrzebowaniem na wysokojakościowe narzędzia gospodarstwa domowego czy metalowe elementy architektoniczne rozwijało się również kowalstwo artystyczne. Do dziś ma ono swoich kontynuatorów. W wielu regionach Polski funkcjonują kuźnie, często tradycyjnie wyposażone, w których kultywuje się kowalską tradycję. Są i takie miejsca, w których do młota i kowadła podchodzi się nowocześnie i innowacyjnie. Przykładem jest mieszcząca się w Bochni Kuźnia Zagórski.

 

 

 - Nasza Kuźnia to owoc pasji i marzeń mojego męża i moich, powstała z potrzeby serca i nie była podparta żadną rodzinną tradycją. Nie mieliśmy żadnej wiedzy w tym zakresie i tak naprawdę wszystkiego nauczyliśmy się sami - przyznaje Magdalena Zagórska, właścicielka pracowni.

 

Początkowo kowalstwo Zagórskich było zabawą i eksperymentowaniem, na które mogli sobie pozwolić, prowadząc inną działalność. Zaczęło się od ustawionego w garażu paleniska i wyrabiania siekierek. Na co dzień świetnie sprawdzał się drobny sprzęt znaleziony na złomowisku. Część narzędzi sprezentowali bliscy, maszyny zaś małżeństwo kupiło przez Internet. Używane i wymagające remontu. Mimo ciężkiej i mozolnej pracy, której wymaga tradycyjne kowalstwo, Zagórscy niestrudzenie realizowali projekt za projektem. Wszystkie zresztą były ich autorskimi pomysłami. W Kuźni powstawały rzeczy niecodzienne i z duszą. W ten sposób pracownia zaczęła się rozwijać, i z pasji realizowanej po godzinach przerodziła się w sposób na życie. - Mój mąż Marcin zaczął kuć na cały etat, a ja zajęłam się projektowaniem, rysunkami, prowadzeniem bloga, promowaniem Kuźni w Internecie. Byłam też oczywiście pomocnikiem kowala - mówi właścicielka.

Od tradycji...

Kuźnia rozpoczęła swoją działalność w 2011 r. Początkowo małżeństwo wyrabiało w niej tradycyjnie kute kraty, lampy i elementy wystroju wnętrz. W pracowni powstały od podstaw drzwi drewniane z ręcznie kutymi ozdobami i drzwi okuwane zamkowe, które można podziwiać m.in. w zamku Stara Baśń w Grybowie - rekonstrukcji średniowiecznego grodu warownego. Ciekawą realizacją są też schody koronkowe, stylizowane na stare schody żeliwne, zamontowane w prywatnym katowickim domu. Małżeństwo wykonało wiele niecodziennych projektów. Jednym z nich była barierka w kształcie drzewa czy rekonstrukcja oryginalnej balustrady w stylu art deco.

Spod młota Zagórskich wyszły zresztą nie tylko elementy małej architektury czy przedmioty codziennego użytku, ale również rzeźby, np. smoki, rycerze, Święty Franciszek oraz Święty Hubert. Przykładem jest 8-metrowy smok, wykonany na zlecenie Starej Baśni. - Musieliśmy wytłoczyć około 2000 łusek, aby go pokryć. Praca nad nim trwała sześć tygodni - komentuje Zagórska.

 

...do nowoczesności

Dziś Kuźnia Zagórski postawiła na nowoczesność. Powstają w niej przede wszystkim projekty ślusarskie z minimalnymi akcentami kowalskimi. Największą popularnością cieszą się elementy wystroju nowoczesnych wnętrz: drzwi i okna metalowe, meble loftowe, nowoczesne balustrady.

- Trzeba przyznać, że wyroby kowalskie pasują do każdego stylu, wszystko zależy od samego wykonania. Może to być bardzo oszczędny w formie przedmiot, który wpasuje się w nowoczesne wnętrze lub bardzo ozdobny element wyposażenia pasujący do wnętrz rustykalnych, takich z klimatem. We wszystko, co tworzymy, wkładamy swoje serce i energię. Myślę, że grono klientów docenia właśnie to, że rzeczy wykonane przez nas mają tę dobrą energię - podsumowuje właścicielka Kuźni.

Kuźnia Zagórski realizuje wiele projektów w Polsce i za granicą. Współpracuje ze znanymi architektami wnętrz.

www.zagorskikuznia.pl
 

Dodaj komentarz

Komentarze