Inspiracje

Zimowe jednoślady

Zimowe jednoślady
 
Całoroczni rowerzyści mówią, że nie ma złej pogody na rower, a jedynie odzież może być niedopasowana do warunków panujących na zewnątrz. I bez wątpienia coś w tym jest. Świadczy o tym choćby rosnąca z roku na rok liczba osób korzystających z tego środka komunikacji również zimą. Jednak mało kto myśli o zimowym rowerowaniu w górach. Tymczasem okazuje się, że jest to nie tylko możliwe, ale może być też świetną alternatywą dla jazdy na nartach. Wymaga jedynie odpowiedniego sprzętu i chęci przeżycia czegoś nowego.

Nie tylko narty

 

Utarło się, że zimą góry nadają się do uprawiania dwóch rodzajów aktywności ?zycznej: nart, czy to biegowych, czy to zjazdowych, i spacerów. Niektórzy uprawiają je rozłącznie, a niektórzy łączą w jedno, korzystając z tzw. nart skiturowych. Są to narty mające funkcjonalność nart zjazdowych i biegowych, dzięki czemu mogą być wykorzystywane na odcinkach płaskich, a także podczas stromych podejść i szybkich zjazdów. Okazuje się jednak, że góry zimą mogą zaoferować całkiem sporo również rowerzystom. Możliwość przemieszczania się wśród ośnieżonych stoków specjalnie do tego przygotowanym jednośladem pozwala sprawdzić swoje możliwości w warunkach nieco bardziej ekstremalnych niż zazwyczaj i daje niesamowitą frajdę.

Jest zima, więc musi być zimno

Zimowe warunki mają się nijak do tego, czego rowerzyści doświadczają zimą, latem czy jesienią. Po pierwsze, w ciągu dnia temperatura nie przekracza kilku stopni Celsjusza poniżej zera. To znacząco wpływa na właściwości jezdne rowerów - użyta w oponach guma sztywnieje, a rower traci przyczepność. Po drugie, zmienia się nawierzchnia, po której jednoślad się przemieszcza. To już nie jest czysta, asfaltowa ścieżka rowerowa, tylko droga pokryta śniegiem i lodem, a więc powierzchnia mało przyjazna takim pojazdom. Po trzecie wreszcie, zimą organizm musi sporą dawkę dostępnej energii przeznaczyć na utrzymanie stałej temperatury ciała, a tym samym ma mniej siły na pedałowanie. Jeśli w rowerze zastosowano klasyczny dla „górali” zestaw przełożeń, jeździ się po prostu ciężko.

Fatbike - rower do zadań specjalnych

I tu pojawiają się tzw. fatbikes. Ich cechą charakterystyczną są bardzo szerokie opony, które zapewniają niezrównaną przyczepność w trudnych warunkach. Co ciekawe, osobom, które nie miały wcześniej styczności z tym rodzajem jednośladu, może się wydawać, że ciśnienie w oponach jest zbyt małe - naciskane palcem łatwo się uginają. Okazuje się jednak, że połączenie bardzo szerokich opon z bardzo niskim ciśnieniem to strzał w dziesiątkę.

Piasek, błoto czy śnieg - miękkie jak budyń opony pokonują każdą przeszkodę, przetaczając się po niej z gracją drogowego walca. I wbrew pozorom opory toczenia wcale nie są duże - rower przemieszcza się szybko i sprawnie. Pierwszy raz na facie może być sporym zaskoczeniem. Potrzeba czasu, żeby przyzwyczaić się do nowego ogumienia. Ale jazda po ubitym śniegu okazuje się być frajdą nie lada. Rower się nie zapada i nie zakopuje, a dostosowany do sposobu jazdy układ przełożeń (mniejsze zębatki z przodu) sprawia, że siła potrzebna do wprawienia go w ruch nie jest aż tak duża.

 Fatbike - przygoda cały rok

 

Autor: Ewa Szul-Skjoeldkrona

Dodaj komentarz

Komentarze