Architektura

Luksus na góralską nutę

Podhale - kraina pełna magii, przepięknych hal, pachnąca aromatem ziół, szemrząca strumykami, wypełniona ciszą i spokojem.

 

Nic więc dziwnego, że mieszkańcy wielkich aglomeracji chcieliby na chwilę zapomnieć się w niej, oderwać, zwolnić, odpocząć. A gdyby przy okazji móc, choćby na krótką chwilę, zamieszkać u podnóża Tatr, nie rezygnując z przyzwyczajeń, luksusów i przywilejów? Byłby to niemalże szczyt marzeń. To osiągalne!

 

Wychodząc naprzeciw potrzebom klientów, zakopiańska pracownia projektowa - Studio Formy, prowadzona przez Agnieszkę Burzykowską-Walkosz, wyspecjalizowała się w tworzeniu przytulnych, pełnych czaru wnętrz, dostosowanych do potrzeb wymagającego klienta. Kreuje wnętrza minimalistyczne w formie, jednak wyjątkowe w detalu.

 

 

Agnieszka Burzykowska-Walkosz jest architektką urodzoną i wychowaną na Podhalu. Jest utalentowana i żywiołowa. Ma wrażliwą duszę, w której gra nie tylko architektura, ale i podhalańska muzyka, ponieważ pani architekt ukochała sobie grę na wiolonczeli. Wrażliwość przekuwa na piękno w muzyce i w przestrzennej formie. Pochwałę tradycji kultywuje we wnętrzach i przenosi na nowoczesny język designu. Nie boi się poszukiwać nowych form i środków wyrazu w swoich działaniach projektowych. Umiejętnie łączy tradycyjne, podhalańskie rzemiosło z ultra nowatorskimi rozwiązaniami. Pracę z klientem rozpoczyna zawsze od spotkania przy kawie, skonfrontowania jego oczekiwań i potrzeb, starając się zaproponować rozwiązania najlepiej pasujące do charakteru właściciela projektowanej nieruchomości. Uważa, że tylko z tak bezpośredniej relacji mogą powstać nietuzinkowe projekty i jednocześnie ergonomiczne rozwiązania zapadające trwale w pamięć. Nierzadko się zdarza, że znajomość nawiązana podczas powstawania projektu owocuje finalnie wieloletnią przyjaźnią, gdyż wnętrza, którymi się otaczamy, są tak samo zindywidualizowane jak ubrania, które nosimy. Im bardziej staramy się je dopasować do potrzeb, tym mocniej odciskamy w nich ślad.

 

 

 

Powstające w pracowni projekty charakteryzuje wspólna cecha - wszystkie posiadają wyjątkowy, wyróżniający je detal. Właścicielka wraz z zespołem pieczołowicie wyszukuje materiały i dodatki, a następnie osobiście nadzoruje proces końcowego dekorowania danego wnętrza. Uważa, że "pańskie oko konia tuczy" i tylko wtedy dzieło jest kompletne i skończone, gdy przekazując wnętrze do użytku właściciela, projektantka osobiście poprawi poduszki w sypialni i na kanapie czy ustawi dekorację stołu do sesji zdjęciowej. Taka praktyka wieńczy wspólne dzieło architekta, zespołu projektowego, sprawdzonych wykonawców, samego właściciela, z pomocą których spektakularny efekt końcowy jest zawsze gwarantowany. Również z tego powodu potencjalny klient, mieszkający z dala od Podhala, może być pewny, że jego nieruchomość będzie wyglądać niebanalnie, wyjątkowo i na pewno spełni wszystkie niezbędne standardy komfortowego odpoczynku, a przy okazji będzie nosić w sobie luksusową nutę góralskiego stylu. Pracowania niejednokrotnie sięga po tradycyjne detale podhalańskie wykorzystywane w regionie od pokoleń. Doceniając pracę lokalnych rzemieślników, przenosi elementy folkloru do swoich projektów. Pozostawia artystom swobodę działania i niejako dokomponowuje do wyposażenia resztę rozwiązań w taki sposób, by całość zaskakiwała. I zaskakuje. Również w doborze elementów wykończenia, jakimi są tkaniny. Tu wykorzystywane są zarówno motywy tradycyjne, haftowane wzory, jak i zwierzęce, które pojawiają się na poduszkach, meblach czy fragmentach zasłon. A wszystko zwieńczone góralską ornamentyką we fragmentach ścian, mebli etc..

 

Dba o całokształt wizualnych założeń kompleksów architektonicznych, spójny charakter elewacji, części ogólnodostępnych, korytarzy oraz strefy relaksu, która zazwyczaj znajduje się w takich obiektach. Klimatyczne wnętrza zapewniają wyśmienitą atmosferę. Stanowią doskonałą lokatę kapitału.

 

 

Decydując się na współpracę z architektem wnętrz, wymagający klient oczekuje niejednokrotnie nietypowych i niebanalnych elementów. W nowoczesnych podhalańskich projektach używa się tylko szlachetnych materiałów, takich jak kamień (np. ściany z podświetlanych onyksów), fusingowe szkło, witraże, sezonowane drewno. Realizuje się wnętrza w technologii domów inteligentnych, drogich technologicznie, jednak ergonomicznych i wygodnych, w których nie tylko światło oraz muzyka są sterowane zdalnie, ale również elektryczne zasłony i rolety w oknach, wideodomofony, kominki gazowe. Jedną z ostatnich realizacji projektowych Studia Formy są szklane schody na stelażu ze stali nierdzewnej, niejako "lewitujące" we wnętrzu. Ekologicznym i nowatorskim rozwiązaniem jest dziesięciometrowa ściana pełna żywych roślin.

 

Jak się okazuje, dla wyobraźni nie ma rzeczy niemożliwych, a przeszkodą może być jedynie ograniczony budżet.

Dodaj komentarz

Komentarze